Czy warto kupić akcesoria spacerowe dla psa Dog’s Profit?

Po kilku miesiącach bezlitosnych, mokrych, błotnych i pełnych szarpnięć testów jest i ona – recenzja szelek, obroży i innych akcesoriów spacerowych marki Dog’s Profit. Jak się sprawdzają w mieście i na “dzikich” spacerach? Czy warto je kupić?

Moje pierwsze doświadczenia z marką Dog’s Profit sięgają czasów, gdy Farsa była niespełna 12-tygodniowym dzieciakiem i dostała swoje pierwsze szelki typu guard. Ich recenzję można znaleźć tutaj: KLIK. Regulacja pozwoliła jej się w nich nosić praktycznie do 11. miesiąca. Teraz, uprane i tylko trochę sponiewierane, czekają na szczeniaka, o którego planuję za jakiś czas powiększyć swoją rodzinę.

Mając takie wspomnienie z marką, chętnie zgłosiłam się do przetestowania kolejnych akcesoriów – już na dorosłej i znacznie bardziej wymagającej spacerowo Farsie.

Słowem wstępu: to, co przedstawiam w tym tekście na zdjęciach oraz to, co opisuję, to zbiór naszych odczuć i doświadczeń z kilku miesięcy intensywnych, codziennych testów, bo przez ten czas nie zakładałam Farsie niczego innego. 😉 Lojalnie uprzedzam: zdjęć produktowych robić nie umiem i nie lubię. Jeśli chcecie zobaczyć kolory akcesoriów w pełnej okazałości, to tuptajcie na stronę Dog’s Proft. Ja zaserwuję wam dziś zdjęcia produktów ze śladami użytkowania, robione telefonem w złym świetle i na zakłaczonym musztardowym kocu (ale też kilka zdjęć ładnych od naszej niezawodnej fotografki, Kasi). Zapnijcie szelki i lecimy!

Szelki bezuciskowe PRO-FIT™

Bezdyskusyjnym hiciorem marki są szelki bezuciskowe PRO-FIT™. Konstrukcyjnie można zaliczyć je do typu guard (jednego z najlepszych modeli “na co dzień”, o czym więcej pisałam tutaj: KLIK). To, co wyróżnia je na tle pstrokatych akcesoriów innych marek, to zabudowany, wodoodporny front, od wewnątrz podszyty oddychającą siatką. Szelki mają cztery miejsca regulacji. W recenzji guardów pisałam o problemie zjeżdżających sprzączek. Dobre wieści – Dog’s Profit go rozwiązał! Sposób regulacji został zmieniony i nie można mu już nic zarzucić.

Przyznam, że byłam sceptyczna co do tego, czy ten model sprawdzi się u Farsy. Moja panna ma szeroką pierś, ale wąski mostek, więc brak możliwości regulacji frontu trochę mnie martwił. A jednak…

Do testów dostałyśmy wzory: “Jungle Pig” oraz “Exotic“. Oba trafiają w mój gust i bardzo podobają mi się na Farsie. Przez kilka pierwszych dni, niczym nowe buty, “rozbijały się”, przestawały być sztywne i zdawały się samoistnie dopasować do kształtu psa. To mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, bo wiem, że na próżno szukać tej cechy w wielu szelkach z twardymi taśmami. Jeśli więc cenisz sobie, kupując buty, funkcję “memory”, to i twój pies może zaznać wartości tego bajeru. 😉

Dog’s Profit i wielu instagramowych psich testerów tego modelu twierdziło, że pasek między łopatkami się nie przesuwa. Byłam bardzo ciekawa, jak będzie u nas, bo niewymiarowość i śliski włos Farsy sprawiały, że na lince treningowej klasyczne guardy tańczyły jak chciały. Otóż prawda jest taka, że… tak, PRO-FIT-y naprawdę są stabilne! Jest to zapewne sprawka zabudowanego frontu, dzięki któremu wszystko leży na swoim miejscu.

Przejdźmy do odporności na brud. Farsa ma dwa oblicza: miejskiego pieska, który wyprostowany, lekkim kłusem przemierza chodniki w kolorowych akcesoriach oraz dzika, który tarza się w rybim truchle, brodzi w błocie na brzegu stawu i wraca do mieszkania nie jako tri-, lecz jako fourcolor. Co się dzieje z PRO-FIT-ami, kiedy przychodzi je wyczyścić?

Wodoodporność frontu jest doskonała. Ponieważ to on się brudzi najbardziej, świetnie sprawdza się czyszczenie miękką szczotką namoczoną w ciepłej wodzie z żelem do prania. Paski boczne i górny polecam jednak czyścić bez szorowania – mokrą ścierką. Dlaczego? Świnki w dżungli czyściłam w całości szczotką i pojawiło się na taśmach trochę meszków:

Exotiki czyściłam częściej, bo miały pecha trafić z nami na więcej błotnych wojaży, jednak robiłam to za każdym razem w przypadku taśm mokrą ścierką i meszków jest tyle co wcale.

Jeszcze jedną wartą uwagi rzeczą, która odróżnia szelki PRO-FIT™ od większości guardów, jest umiejscowienie kółka do karabińczyka. Jak widzicie, nawet w naszych dogsprofitowych guardach z zeszłego roku kółko znajduje się na końcu taśmy, za tylną obręczą. W PRO-FIT-ach znajduje się ona przed tylną obręczą. Co to daje? Większe bezpieczeństwo. Po paru latach użytkowania pracująca taśma może się porządnie przetrzeć. W PRO-FIT-ach jednak kółko napiera na obręcz, więc tarcie jest mniej szkodliwe dla długowieczności szelek.

Szelki bezuciskowe dla psa PRO-FIT™ – dla kogo?

✅ dla psów każdej wielkości i o każdej budowie

✅ dla psów, które “zwykłe” guardy obcierają na mostku

✅ dla psów, na których “zwykłe” guardy się przesuwają

✅ dla psów aktywnych i umiarkowanie aktywnych

✅ na miasto i w dzicz – pod warunkiem odpowiedniego czyszczenia

✅ dla psów, które podduszają się na obroży i w klasycznych guardach

Obroża półzaciskowa martingale

Na ten model skusiłam się, kiedy Dog’s Profit wypuścił ostatnio nowe wzory, w tym “Astro Pig“. Kochamy świnki w dżungli, więc świnki wystrzelone w Kosmos stały się idealnym dopełnieniem naszego miejskiego outfitu. 😉

A tak serio to u nas dobór odpowiedniej obroży półzaciskowej to kwestia życia i śmierci. Pewnego pięknego dnia, kiedy parki były objęte zakazem wstępu przez lockdown, spacerowałyśmy wokół Parku Południowego chodnikiem. Znalazłyśmy się przy Powstańców, czyli bardzo ruchliwej ulicy, przy której Farsa pierwszy raz dostała ataku paniki (wtedy okazało się, że musimy unikać takich miejsc). Była na zwykłej, zatrzaskowej obroży. Zrobiła krok w tył w kierunku jezdni, a obroża zjechała momentalnie na uszy. Gdyby nie moja zimna krew i natychmiastowe przeskoczenie za Farsę, aby nie mogła się dalej cofnąć, mogłabym dzisiaj nie mieć psa. Od tamtej pory stosujemy tylko półzacisk, bo z tej niewymiarowej szyjki zjeżdża każda “zwykła” obroża. Niemniej, aby czuć się jeszcze bardziej bezpiecznie w tej kwestii, zwykły półzacisk w naszej garderobie zastąpiła obroża typu martingale. O różnicy między nimi pisałam tutaj: KLIK.

Oprócz tego, że astroprosiaki absolutnie mnie w sobie rozkochały i stały się, obok jednorożców zombie, moim ulubionym wzorem, to obroża martingale sprawdza się bezbłędnie. Taśma dobrze pracuje, nic się nie rozregulowuje, brud granatowego tła specjalnie się nie czepia. Co też jest plusem z uwagi na reaktywność dźwiękową Farsy, zawieszka na adresówkę jest w takim miejscu, że blaszana kosteczka w końcu stała się dla mnie i Łaciatej niesłyszalna.

Jeszcze jedna przewaga martingale’a nad zwykłym półzaciskiem… Ten drugi potrafił, będąc w stanie spoczynku, mimo odpowiedniej regulacji spadać Farsie z głowy. Martingale z uwagi na swój kształt wyklucza ten problem i leży prawie tak jak obroża na zatrzask.

Obroża dla psa martingale – dla kogo?

✅ dla psów ciągnących na smyczy

✅ dla psów lękliwych

✅ dla psów reaktywnych

✅ dla psów ściągających klasyczne obroże z głowy

✅ dla psów z szyją szerszą od głowy

✅ na codzienne spacery na smyczy

Dodatki – saszetka na przysmaki, podajnik woreczków i DOCKSY™

Dog’s Profit to raj dla estetów i estetek, dla których dopasowanie wzorów jest istotne. Dlaczego? Bo możesz nosić się na spacerze w tym co twój pies. 😉

Podajnik woreczków

Nasz spacerowy outfit jest dopełniony przez podajnik woreczków z wzorem “Exotic”. Wydawałoby się, że o tak małym przedmiocie nie ma co mówić – a jednak! Kiedyś kupiłam saszetkę na przysmaki z siateczką i podajnikiem na woreczki. Wszystko fajnie, saszetka nieźle się sprawdzała, gdyby nie fakt, że rolka z workami, co rusz, wypadała i doprowadzała mnie tym do szału. Dogsprofitowy podajnik woreczków zamykany jest na rzep, więc nie ma mowy o takich ekscesach. Można go zamontować do przepinanej smyczy (przy rączce) lub za pomocą karabińczyka – do pasa nerki. Nie zdarzyło mi się również, tak jak w podajniku innej marki, żeby któryś woreczek się rozerwał.

Saszetka na przysmaki

Kolejny must have, z którym się nie rozstaję. Ma bardzo rozsądny rozmiar. Można ją przyczepić za pomocą karabińczyka bądź szlufki do dołączonego przez Dog’s Profit pasa biodrowego. Zapełniona do 2/3 pozwala mi wykarmić w trakcie jednego spaceru do czterech-pięciu psów na grupowym spacerze. 😉 Łatwo się czyści (w ten sam sposób co front PRO-FIT-ów) i szybko się zamyka / otwiera (na gumkę). Pomimo że co chwila ją otwieram, gumka w ogóle się nie wyciera.

DOCSY™

Kochacie pstrokate, ciepłe skarpetki? Ja też! Dostałam wariant ze świnkami w dżungli i oddałam je swojej połówce, której na ich widok niedwuznacznie zaświeciły się w oczy. Połówka mówi, że ciepłe, że fajne, kolor pomimo wielu prań wciąż piękny, więc nie kończy się na wyglądzie. Z tymi skarpetkami wygrasz każdy instagramowy konkurs typu: “jaki pan, taki pies”. 😉

Akcesoria spacerowe dla psa Dog’s Profit – dla kogo?

✅ dla opiekunów/ek psów niemal każdej rasy i wielkości

✅ dla osób lubiących pstrokatości

✅ dla osób ceniących oryginalność – tych autorskich wzorów nie znajdziesz na AliExpress!

✅ na co dzień – do miasta i w umiarkowaną dzicz

✅ dla osób mających niewymiarowe psy (dziewczyny z Dog’s Profit są wtedy turbopomocne!)

✅ dla osób ceniących sobie łatwość czyszczenia akcesoriów

✅ dla osób szukających designerskich, ale porządnie uszytych akcesoriów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *