Jakie są moje ulubione rasy psów?

owczarek australijski

Dzisiaj będzie niemerytorycznie. Ten wpis nie wniesie do waszego życia zbyt wiele. Ale ostatnio zostałam zapytana, jakie są moje ulubione rasy psów i skłoniło mnie to do ułożenia w głowie listy, która z biegiem lat uległa dużej zmianie. Żeby jednak nie było zupełnie bez sensu – może niektóre cechy moich faworytów będą dla was nowością i was zaskoczą!

Owczarek niemiecki

owczarek niemiecki

Nie jestem hipsterką, wiem. A owczarek niemiecki to rasa psa, którą człowiek zniszczył do niewybaczalnego stopnia. Ale moje serce bije w połowie dla tych zwierząt. Wychowywałam się z pięknym, czarnym “wilczurem”, a 10 lat temu dołączył do mnie Atos w typie długowłosego owczarka, który był, jest i raczej będzie tym jedynym psem, który zmienia w życiu wszystko. Urzekająca jest dla mnie lojalność i majestatyczność owczarów. Kiedy przyjeżdżam do domu rodzinnego i wychodzę z Atosem na spacer, mogę gapić się jak zaczarowana, jak pięknie kłusuje. A jego spojrzenie to istny lodołamacz. Szkoda tylko, że zarówno pod kątem wyglądu, jak i charakteru hodowcy odebrali im to, co było w nich najlepsze. Ale to temat na osobny wpis.

Owczarek australijski (aussie)

owczarek australijski

To pies, dla którego bije druga połowa mojego serca. Pod kątem wyglądu według mnie aussie nie ma sobie równych. Zresztą… sami zobaczcie:

Ale nie tylko ciapki, dwukolorowe oczy i merdająca dupka sprawiają, że namiętnie śledzę kilka największych ozikowych profilów na Instagramie, blogi (Heart Chakra wymiata), grupy, hodowle… Te psy są po prostu cholernie inteligentne i cholernie wesołe. Wspaniale radzą sobie z frisbee czy agility. Są w stanie nauczyć się każdej komendy. A ich uczuciowość powoduje, że żaden opiekun ciapka nie może poczuć niedoborów miłości. Ideały! W przyszłości na pewno wkroczy do mojego życia puchatek w umaszczeniu blue merle, który zostanie pyskiem mojego centrum szkoleniowego. Taki mam plan na życie!

Border collie

border collie

Niby podobne do aussich, a jednak zupełnie inne! Słyszeliście o latających psach? Bordery stanowią sporą część tych geniuszów. Są niezwykle zwinne i zdecydowanie bystrzejsze od niejednego homo sapiensa. W Polsce cieszą się coraz większą popularnością. Niektórzy postrzegają je jako niewyczerpalne bomby energetyczne, ale… spotkałam kilka takich psiaków, które wiodą szczęśliwe życia w 50-metrowych mieszkaniach w blokach. Border collie potrzebuje sporo ruchu, ale znacznie ważniejsze jest, aby rozrywki zapewnić jego pięknemu mózgowi. A teraz patrzcie na Zoe. Kocham Zoe. Zoe robi na tym nagraniu takie rzeczy, że padniecie:

Welsh corgi pembroke

corgi pembroke

Czas na ulubieńca Królowej Elżbiety! Możemy śmiać się z ich krótkich łap i dupek wyglądających jak bochenki chleba, ale corgi to pełnoprawny pies pasterski! I wiecie, do czego został stworzony? Do pędzenia bydła. Tak, ta parówka jak żaden inny czworołap była w stanie podgryzać niebezpieczne byki w kostki, by szybko przed nimi czmychać i nie dawać się zabić. A dlaczego z pastwiska potrafiły trafić do królewskich komnat? Są wesołe, lojalne wobec swoich opiekunów i bardzo inteligentne. W tym małym ciałku kryje się więcej psa niż w niejednym olbrzymie!

 

Kundel bury

kundel

Uwielbiam psy pasterskie, ale na tej liście nie może zabraknąć reprezentanta najbardziej licznej i różnorodnej grupy. Kundelki są fenomenalne. Nie dość, że występują w każdej wielkości, umaszczeniu i stopniu puchatości, to choćbyś odwiedził/a pierwsze lepsze schronisko czy portal adopcyjny – znajdziesz zwierzę, które będzie dla ciebie perfekcyjne. Przewaga tak zwanych wielorasowców nad ich “lepiej urodzonymi” krewnymi jest taka, że nie ma na świecie dwóch identycznych kundli. Jeśli masz “burka”, to automatycznie możesz być pewien / pewna, że jest niepowtarzalny. I przecież za to wszyscy je kochamy, prawda?

A wy które rasy lubicie najbardziej?

2 thoughts on “Jakie są moje ulubione rasy psów?

  1. Mamy praktycznie tych samych faworytów! Ubóstwiam Bordery, Corgi oraz Aussie. Kundelki też lubię i sama mam jednego. Nie zgadza się tylko Owczarek Niemiecki, bo specjalnie nie żywię miłością do nich. Ale są w porządku. W pełni akceptowalne. Macie świetnego bloga i zastanawiam się jakim cudem trafiłam do was dopiero teraz. 😛

    1. W takim razie piona! Co pasterskie, to w naszych sercach. 😀 Miło mi to czytać, chętnie zajrzę również do Ciebie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *