Nowe przepisy dotyczące wyprowadzania psów. Jaka jest prawda?

nowe przepisy dotyczące wyprowadzania psów

“Mam wyprowadzać yorka w kagańcu?”, “mój pies jest łagodny”, “gdzie ma się wybiegać?” – to tylko niektóre z setek komentarzy, jakie możemy znaleźć w sieci na temat, jakim są nowe przepisy dotyczące wyprowadzania psów. Zmiany w ustawie budzą wśród psiarzy wiele emocji. Czy słusznie?

Skąd o tym wiemy?

Ja dowiedziałam się najpierw z podesłanego mi linku. Potem takie same informacje znalazłam na innych serwisach: Dzienniku Zachodnim, Gazeta.pl… Według tych artykułów od 15 listopada za wypuszczenie psa luzem opiekunowi grozi 5000 zł grzywny bądź pozbawienie wolnosci. Huh, ostro!, pomyślałam. Ale zdziwiło mnie to na tyle, że zajrzałam do najbardziej legitnego, jednocześnie ogólnodostępnego źródła: treści nowelizacji ustawy, która zawiera nowe przepisy dotyczące wyprowadzania psów.

Co tak naprawdę się zmieniło?

Po pierwsze, zajrzyjmy do Ustawy o ochronie zwierząt.

Mówi ona, że:

Art. 10a. ust. 3. Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna.

4. Zakaz, o którym mowa w ust. 3, nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście.

Zmiany w Kodeksie wykroczeń:

nowe przepisy dotyczące wyprowadzania psów

Interpretacja

Przede wszystkim nigdzie nie napisano, że pies musi chodzić na smyczy i w kagańcu. Napisano, że musimy go kontrolować. Idąc tak ogólnym tokiem myślenia, można założyć, że kontrolując słownie psa, który nie jest na smyczy i ma identyfikator, jesteśmy “czyści”. Jeśli jednak chcesz mieć pewność co do przepisów dotyczących możliwości puszczania psa luzem w miejscu publicznym – sięgnij po dokument lokalny: gminny regulamin dotyczący utrzymania porządku i czystości na danym obszarze.

Co zaś do Kodeksu wykroczeń… Jak widać w tabeli zmian, kary faktycznie zostały zaostrzone. Ale nie w taki sposób, jak piszą dziennikarze popularnych serwisów. Za niezachowanie środków ostrożności przez opiekuna grozi mu do 1000 zł grzywny (wcześniej było to 250 zł) bądź kara ograniczenia wolności (której wcześniej nie było). Ograniczenie wolności stało się też nową możliwością kary za drażnienie bądź płoszenie zwierzęcia, prowokujące je do zachowań agresywnych. Podobnie z karą za szczucie zwierzęciem.

Co o tym myślę?

Obserwując głupotę opiekunów, którzy wypuszczają luzem psy, nad którymi ewidentnie nie mają kontroli słownej, uważam, że zaostrzanie przepisów jest dobre. Zbyt często psiarzom brakuje zdrowego rozsądku. Zbyt często nie chcą uczciwie przyznać, że ich podopieczni nie reagują na: “do mnie” i potrafią atakować bądź po prostu zbyt śmiało zaczepiać pobratymców. Parki, chodniki i inne miejsca publiczne są dla wszystkich. A wielu z nas o tym zapomina. Wolimy dopieszczać własne ego i stwierdzać, że zapewniamy swojemu psu wszystko, co dobre (klasyczne “musi się wybiegać”, “potrzebuje wolności”) niż przyjąć do wiadomości zrozumiałe ograniczenia, jakie narzuca nam prawo. Chcesz, aby pies się “wybiegał”? Żeby miał więcej przestrzeni? Używaj długiej linki treningowej (pisałam o niej tutaj). Twój podopieczny będzie miał duże pole manewru, a ty nie stracisz nad nim kontroli. Mimo że drastyczne zaostrzenie przepisów to bullshit – kieruj się rozsądkiem i poszanowaniem praw innych obywateli, a nie strachem przed grzywną. Bo zachowując się jak buce, sami się prosimy o takie zmiany w Ustawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *