Jak pomóc psu w upalne dni? Nie lekceważ wysokich temperatur

Jak pomóc psu przetrwać upały

Gdy żar leje się z nieba, cierpimy nie tylko my, ale też nasze psy. Zaryzykuję stwierdzenie, że one mają gorzej. Zwłaszcza te w podeszłym wieku lub z krótką kufą. Warto więc wiedzieć, jak pomóc psu w upalne dni, aby nie pogorszyć sprawy.

Czerwiec wybuchł z mocą tysiąca słońc. Dosłownie. Kiedy aplikacja pogodowa wskazuje ponad 30 stopni, nasze być albo nie być zależy od tego, jak szybko znajdziemy się na osiem godzin w klimatyzowanym biurze. A co mają powiedzieć psy? Niezależnie od tego, jakim zwierzęciem się opiekujesz, upał może być dla niego nie tylko uciążliwy, ale też bardzo niebezpieczny. Co gorsze, czasem – próbując pomóc czworołapowi, możemy mu jedynie zaszkodzić. Jak pomóc psu w upalne dni?

Co grozi psom w upalne dni?

Normalna temperatura ciała psa to 38-39 stopni Celsjusza. W upalne dni nie może regulować jej, w przeciwieństwie do nas, poprzez gruczoły potowe (ma je tylko między opuszkami palców). Obniża ją głównie przez zianie, czyli zwieszenie języka z przyspieszonym oddychaniem. Wówczas wymienia gorące powietrze z ciała z chłodniejszym z otoczenia. W czasie bardzo wysokich temperatur mimo to psu bardziej niż nam grozi hipertermia, czyli przegrzanie. Typowymi objawami udaru cieplnego są bardzo intensywne dyszenie, znaczne osłabienie koordynacji ruchowej, brak reakcji na opiekuna i otoczenie, a następnie – utrata przytomności.

Jakie psy są szczególnie narażone na przegrzanie?

Niektóre psy są bardziej narażone na szkodliwe działanie wysokich temperatur. Są to przede wszystkim rasy brachycefaliczne, czyli takie ze zredukowanymi kufami (mopsy, buldogi, boksery, boston teriery). Między innymi dlatego sama nie mam i nie chce mieć takiego psa i zawsze zachęcam do przemyślenia, zanim kupi się mopsa czy inną rasę w tym typie. Krótki pysk może i jest uroczy, ale kosztem psiego cierpienia, bo taka anatomia wyklucza możliwość odpowiedniej termoregulacji. W upały powinni też uważać opiekunowie psich seniorów. Starsze zwierzęta męczą się szybciej i w czasie wysokich temperatur trzeba zwrócić szczególną uwagę na to, aby nie obciążać ich organizmów, na przykład długimi spacerami. Uważać powinieneś / powinnaś także, jeśli masz psa bezwłosego lub z bardzo krótkim włosem. Wbrew pozorom rasy z grubym podszerstkiem, na przykład północne, są mniej narażone na upały, ponieważ ich okrywa włosowa działa jak skuteczna bariera nie tylko przed zimnem, ale też przed promieniami słonecznymi. Dlatego nawet nie myśl o ogoleniu swojego długowłosego psa, jeśli nie chcesz mu zrobić krzywdy. 😉

Jak pomóc psu z udarem cieplnym?

Oczywiście powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia przegrzania u psa. W dalszej części tekstu napiszę, jak można to zrobić. Co jeśli jednak już do tego doszło? Przede wszystkim nie wolno wrzucać takiego psa do zimnej wody! Może się to skończyć szokiem termicznym i śmiercią zwierzęcia. Zamiast tego stopniowo schładzaj psa. Użyj wilgotnego ręcznika lub koszulki i przykryj tym zwierzę. Woda będzie parować z materiału i odprowadzać ciepło z ciała czworonoga. Jeśli to nie pomoże, natychmiast zapewnij mu pomoc weterynarza, który poda mu kroplówkę. Po powrocie do domu zadbaj o to, żeby pies przez resztę dnia dużo pił i odpoczywał w chłodnym miejscu. Jak pomóc psu w upalne dni, aby uniknąć takiej nieprzyjemnej przygody?

Woda, woda i jeszcze raz woda!

Niby oczywiste, ale znam takich, którzy rano wlewają psu miskę wody i uważają, że to wystarczy. Nie! Po pierwsze, w miarę możliwości zmieniaj wodę często tak, aby była zawsze świeża i chłodna (ale nie lodowata!). Po drugie, niektóre zwierzęta mało piją same z siebie. Zachęcaj więc czworołapa, aby podchodził do miski. Po trzecie, nie wychodź na spacer bez naczynia, z którego zwierzak będzie mógł się napić poza domem. Niemal w każdym zoologicznym znajdziesz specjalną butelkę połączoną z miską. Niemniej osobiście jestem fanką misek silikonowych firmy Dogs Creek. Możesz taki gadżet złożyć na płasko i włożyć do torebki. Ponadto, łatwo się ją myje, na przykład w zmywarce. Dostępna jest w Maxi Zoo w całej Polsce.

Zmień pory spacerów

Ja wiem, że czasem z uwagi na życie zawodowe trudno zmienić rytm dzienny. Niemniej powinieneś / powinnaś zrezygnować z długich spacerów w ciągu dnia. Do tego warto poranne sikkupy zacząć organizować o wcześniejszych godzinach, a wieczorne – o późniejszych. Nie masz takiej możliwości? Wynajmij dogsittera bądź poproś o pomoc w wyprowadzaniu psa rodzinę lub przyjaciół. W ciągu dnia nie dość, że żar leje się z nieba, to chodniki i asfalt są nagrzane do kosmicznego stopnia. Ty masz buty. Pies ma tylko opuszki, które na spacerze w upał łatwo może oparzyć. Miałam wczoraj w pracy żywe potwierdzenie. Odwiedzili nasz sklep klienci z ozikiem, który miał przerażającą ranę oparzeniową na spodzie łapy. Jeśli nie jesteś pewien / pewna, czy nie jest za gorąco na spacer, wyjdź na zewnątrz i przyłóż dłoń do asfaltu. Jeśli w ciągu kilku-kilkunastu sekund zacznie cię parzyć – będziesz wiedzieć, że nie jest to odpowiednia godzina na spacer z psem. Dodam tylko, że wbrew temu, co wciąż wydaje się wielu psiarzom, zwierzę nie potrzebuje “wybiegać się”, żeby czuć się dobrze. Latem w naturalny dla siebie sposób ogranicza aktywność fizyczną, aby chronić się przed przegrzaniem. Jeśli zaś należy do bardzo aktywnych, lepiej zmęcz je zabawkami edukacyjnymi, nauką statycznych komend, naturalnym gryzakiem.

Używaj odpowiedniego kagańca

Jeśli twój pies chodzi w kagańcu, pamiętaj, że musi być on odpowiedni, to znaczy pozwalać zwierzęciu na termoregulację, czyli siłą rzeczy – swobodne otwieranie pyska i, najlepiej, pobieranie wody.

Kaganiec metalowy – nawet jeśli pozwala psu na otwieranie pyska, jest ciężki, a dodatkowo szybko nagrzewa się na słońcu i może powodować oparzenia.

Kaganiec weterynaryjny (nylonowy) to najgorsza opcja z możliwych. Pies ma w nim stale zamknięty pysk i nie może ziać. Jest to więc rzecz, której można używać podczas krótkich wizyt w gabinecie lekarza, ale zdecydowanie najmniej nadaje się na upały. Nigdy nie używaj go na co dzień!

Najlepszy jest kaganiec fizjologiczny. Pozwala on psu cały czas mieć otwarty pysk. Niektóre modele, na przykład Baskerville lub Dogs Creek, pozwalają też na bezproblemowe podawanie pupilowi smakołyków. Łatwiej jest również w nich pić. Pamiętaj, że rozmiar musi być dobrze dobrany, więc zalecam zakupy w sklepach stacjonarnych, do których można wejść z psiakiem i przymierzyć kaganiec.

Zrezygnuj z metalowych akcesoriów

Dotyczy to nie tylko kagańca, ale też na przykład metalowej obroży, kolczatki bądź nawet blaszanej adresówki. Wszystkie te przedmioty błyskawicznie nagrzewają się na słońcu i mogą powodować oparzenia, zwłaszcza w przypadku krótkowłosych psów.

Mata chłodząca i wentylator

Jak najbardziej, ale z głową. Sama kupiłam ostatnio matę AniOne z chłodzącym żelem i uważam to za świetne rozwiązanie na lato. Nie jest ona bardzo zimna, lecz przyjemnie chłodna i nie trzeba jej dodatkowo wkładać do lodówki. Jedyne co, to należy z nią uważać, jeśli ma się psa chorego na stawy bądź mającego skłonności do tego typu dolegliwości. Nie pozwól psu, aby leżał na niej non stop, żeby nie wyziębił stawów ani kości. Domowe, “biurkowe” wentylatory to też dobre rozwiązanie, aby ochłodzić psa, ale i one nie powinny działać non stop ani z pełną mocą. Wszystko z umiarem!

Nie zostawiaj psa w samochodzie… nawet na 5 minut!

Media dudnią o tym i bębnią rokrocznie. Mimo to zawsze znajduje się ktoś, kto “przecież wyszedł tylko po śmietanę do sklepu”. Umówmy się: czasem kolejka w sklepie może zatrzymać cię na dłużej i zanim wrócisz z tą śmietaną, twój pies będzie umierał w męczarniach. W zamkniętym samochodzie już po 20 minutach temperatura może wynosić 50 stopni Celsjusza! A dodam tylko, że śmierć z przegrzania to jedna z gorszych śmierci – istna męczarnia, którą możesz zafundować ukochanemu psu przez swoje, powiedzmy to wprost, wygodnictwo. Jeśli więc dowiadujesz się, jak pomóc psu w upalne dni i dbasz o wodę oraz właściwe akcesoria, a jednocześnie zostawiasz go w samochodzie-piekarniku, to coś poszło nie tak.

Co można zrobić, gdy widzi się psa zamkniętego latem w samochodzie? Zajrzyj przez szybę. Nie zawsze zwierzę znajduje się w stanie, w którym potrzebuje pomocy. Niektóre auta mogą być klimatyzowane nawet przy wyłączonym silniku. Jeśli pies, którego widzisz, ma się dobrze, zostań przy aucie i zobacz, czy opiekun szybko wróci. Możesz w międzyczasie powiadomić straż miejską bądź policję. Jeśli samochód stoi na parkingu przy centrum handlowym, możesz dodatkowo poprosić ochroniarza, aby wydano w obiekcie komunikat z prośbą do kierowcy, żeby natychmiast podszedł do auta. Jeśli dostrzeżesz, że zwierzak bardzo szybko dyszy, wpada w letarg i nie reaguje na twoje pukanie w szybę, możesz podjąć działanie ratunkowe. Najlepiej znajdź świadka, który potwierdzi, że zniszczyłeś/aś mienie w celu ratowania psa. Możesz też stworzyć dowód w sprawie w postaci nagrania telefonem. Wówczas nie odpowiesz za poczynioną szkodę.

Jak zbić szybę? Wybierz boczną (zbicie przedniej bądź tylnej niewiele ci pomoże), najbardziej oddaloną od psa. Nie rób tego rękami ani łokciem, aby nie zrobić sobie krzywdy. Rozejrzyj się za kamieniem lub innym, ciężkim przedmiotem. Zabezpiecz dłoń kawałkiem materiału, na przykład swoją koszulką. Stań z boku szyby, aby małe odłamki szkła cię nie pokaleczyły. Uderz mocno, ale nie z całej siły, inaczej siła odprysku może być niebezpieczna dla ciebie bądź dla psa. Po wyciągnięciu psa z auta podejmij czynności mające go schłodzić, o których pisałam na początku tekstu.

Dajcie znać, jak pomóc psu w upalne dni według waszych doświadczeń! 🙂

2 thoughts on “Jak pomóc psu w upalne dni? Nie lekceważ wysokich temperatur

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *