Co musisz wiedzieć, zanim kupisz mopsa

zanim kupisz mopsa

Hasztag #pug na Instagramie został dotąd użyty ponad 16 milionów razy. Wyłupiaste oczy, krępa budowa i spłaszczona mordka to dla wielu osób absolutna słodycz. A ubierz jeszcze mopsa w strój ewoka – cud na ziemi! Niestety urok i popularność tych psów mają ciemną stronę, którą warto wziąć pod uwagę, zanim kupisz mopsa.

Dlaczego mops jest tak popularny?

Mam kilka pomysłów, jak wyjaśnić fenomen “puglife”. Po pierwsze, wygląd. Od początków swojego istnienia mops budzi skrajne uczucia. Jedni uważają, że wygląda wstrętnie – drudzy kochają jego karykaturalność i widzą w niej ogrom słodyczy. Spora część ludzi lubi myśleć, że się wyróżnia, więc pies o alternatywnej urodzie interesuje ich bardziej niż “przestarzały” owczarek czy jamnik. Druga sprawa: mops jest, mimo swojego smutnego pyska, bardzo wesołym stworzeniem. Został stworzony, aby zabawiać swojego człowieka i w tej roli sprawdza się do dziś doskonale. Niewątpliwie jest wiernym i wspaniałym przyjacielem. Do tego nie jest rasą specjalnie wymagającą. Da się ułożyć początkującemu psiarzowi, choć nie brak mu temperamentu. No i nie jest zapalonym sportowcem i nie zajmuje dużo miejsca. Idealny, kompaktowy pies dla mało aktywnych. Ponadto, z reguły dobrze dogaduje się z innymi psami. 

Szkolenie mopsa – co jest ważne?

Choć mops jest małym psem o niewygórowanych wymaganiach, musimy pamiętać, że wciąż jest psem. Mam wrażenie, że nie dla wszystkich jest to oczywiste. Mops lubi mieć swoje zdanie i szybko się nudzi. Jeśli więc nie ustalimy z nim klarownych zasad i uznamy, że jego słodkość zwalnia go ze szkolenia, to popełnimy niewybaczalny błąd. Mops potrafi pokazać – na szczęście rzadko poprzez agresję – że nie ma na coś ochoty i dlatego musi wiedzieć, że swoim uporem niczego nie ugra.

Pielęgnacja mopsa – banalnie prosta?

Sierść

Warto wiedzieć, że mops linieje przez cały rok. Pomimo że ma krótką szatę, gubi ją obwicie zwłaszcza wiosną. Pocieszające jest natomiast, że włos tego psa niekoniecznie lubi się z dywanami i łatwo go sprzątać. Gęsty, metalowy grzebień albo szczotka używane kilka razy w tygodniu powinny pomóc uporać się z linieniem. Przy psach z króciutką sierścią może na co dzień wystarczyć gumowa rękawica do czesania. 

Fałdy

Ponieważ skóra mopsa jest mocno pofałdowana, należy za pomocą specjalnego płynu ją regularnie czyścić, zwłaszcza w okolicach nosa. Zaniedbane fałdy mogą powodować stany zapalne.

Zdrowie, a raczej jego brak

Na temat zdrowia ras brachycefalicznych, jak mops czy buldog, mogłabym pisać i pisać. I to zdecydowanie nie w pozytywny sposób. Mówi się, że zadbany mops może się cieszyć dobrym zdrowiem. Oczywiście, wybierając renomowaną hodowlę i sumiennie dbając o kondycję psa, można wielu rzeczy uniknąć. Uważam natomiast, że zwierzę o takiej anatomii jest pozbawione szans na cieszenie się długim życiem we wspaniałej formie. 

Chrapanie i charczenie – może i słodkie, ale…

…ale wiąże się z tym, że mopsy mają nieustanne problemy z oddychaniem. Krótka kufa utrudnia odpowiedni przepływ powietrza i termoregulację, szczególnie w okresie upałów. Dziwne dźwięki wydawane przez psy brachycefaliczne niektórym wydają się urocze, jednak moim zdaniem nie ma nic fajnego w tym, że zwierzęta – nazwijmy to po imieniu – zwyczajnie się męczą. Zapadnięta tchawica (która jest chorobą), epizody bezdechów, zbyt wąskie otwory nosowe i za długie podniebienie miękkie utrudniają i skracają życie mopsa. Jeśli pies permanentnie sapie, to przed nami wiele wizyt u weterynarza. Pamiętajmy też, że problemy z oddychaniem mogą prowadzić do chorób serca.

Czy mopsowi wypadają oczy?

Słyszałeś/aś zapewne nieraz, że psom brachycefalicznym wypadają gałki oczne. Cóż, prawda jest taka, że każdemu psu może się to przytrafić. Fakt faktem, mopsy czy buldogi mają dość płytko osadzone gałki, przez co są na to bardziej narażone. Innymi słowy – oko nie wypadnie mopsowi od tego, że pociągnie na smyczy i zaciśnie mu się na szyi obroża (w internecie pełno takich niestworzonych historii). Może się to zdarzyć na skutek urazu, na przykład: uderzenia w głowę lub w kark, pogryzienia przez innego psa albo drastycznego naciągnięcia skóry na karku czy głowie. Aby zaciśnięta obroża spowodowała wypadnięcia oka… musiałaby się naprawdę mocno zacisnąć. To skrajne przypadki.

zanim kupisz mopsa

Problemy wynikające z uzębienia

Mops ma specyficzne uzębienie, między innymi chodzi mi o płytko osadzone siekacze. To sprzyja osadzaniu się kamienia nazębnego. Dlatego warto przyzwyczaić psa do mycia zębów albo regularnie podawać mu specjalne gryzaki wysokiej jakości. 

Alergie i choroby skóry

Jakby problemów było mało – mopsy są bardzo podatne na alergie i choroby skóry. Mogą je powodować nie tylko czynniki środowiskowe, niskie temperatury, itp. Klienci w Maxi Zoo bardzo często mówią o alergiach pokarmowych, z jakimi zmagają się ich mopsy. Wówczas trzeba podawać psu pokarm wysokiej jakości z jednym, nieuczulającym rodzajem białka zwierzęcego. Alergie mogą się objawiać zmianami skórnymi, ale też infekcjami oczu i uszu oraz problemami z wypróżnianiem (biegunki i zatwardzenia). 

Nigdy nie będę mieć mopsa

Nie wątpię, że mops jest psem o wspaniałym charakterze i że mając jednego, chce się więcej. Ale wiem, że sama nigdy nie będę mieć mopsa ani przedstawiciela innej rasy brachycefalicznej. Daleko mi do mówienia: “haha, mops to nie pies”, choć sama preferuję duże i sportowe zwierzęta. Przy tym jednak nie umiem zrozumieć, dlaczego przedkłada się własne potrzeby ponad dobro naszych najlepszych przyjaciół i tak namiętnie pompuje się modę na mopsy. Współczesne mopsy są… po prostu zniszczone i okaleczone. Czy napędzanie hodowli psów brachycefalicznych jest w porządku wobec nich? Zanim kupisz mopsa, odpowiedz sobie sam/a.

PS. Ja to tylko tu zostawię, choć od zdania z miniaturki się odcinam.

 

18 thoughts on “Co musisz wiedzieć, zanim kupisz mopsa

  1. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego psy takich ras jak mopsy czy buldogi są takie modne. Życie wielu tych psów to męczarnia.
    Gdybyś chciała rzetelny i fajny opis na temat westie, chętnie napisze gościnny wpis na Twój blog. Zajrzyj do mnie https://www.pancogito.pl i jeśli jesteś zainteresowana współpracą, napisz 🙂
    Pozdrawiam wraz ze stadem westów i szkotką 🙂

  2. Kompletnie mija się Pani z prawdą. Żadna moda, wspaniałe psy, nasz nie choruje, nie wylatują mu oczy, chrapię bardzo rzadko i jest zdrowy, więc pisząc ten pseudo artykuł niech się skonsultuje z właścicielami tych wspaniałych psiak ów a nie przekleja z je.. go onetu ha hs

    1. Jeśli Państwa pies nie ma problemu ze zdrowiem, to pozostaje się cieszyć, że ma więcej szczęścia niż wiele jego krewnych. Niestety, nie oznacza to, że rasa nie ma kłopotów. A wiem to wszystko m.in. od opiekunów tych psów właśnie. 😉 Pozdrawiam serdecznie.

    2. Wszystko w artykule jest prawda. Jesli panstwa mops jest zdrowy to znaczy że jeszcze jest zdrowy. Mops nie moze nie miec problemow z oddychaniem. Chyba że nie jest mopsem. Moj mops ma padaczke, wypadaja mu zeby na skutek odkladajacego sie kamienia. Kamien byl usuwany dwa razy. Od kaszlu spowodowanego problemem z oddychaniem dostal kilka miesiecy temu przepukline.

      1. Bardzo mi przykro, że Pani psiak ma takie problemy. 🙁 Mam nadzieję, że będziecie mieć już jak najmniej takich przepraw. Cieszę się, że osoba opiekująca się mopsem mówi o tym na głos. Serdecznie pozdrawiam!

  3. Każda rasa ma swoje słabsze punkty. Idąc Pani tokiem myślenia bezpiecznie byloby wogole nie posiadac żadnego psa żadnej rasy. To tak jakby powiedzieć że wszystkie Toyoty się psują a wszystkie Mercedesy to super auta. Owszem Mercedes ma swoją renomę ale wierzyć w to ze jest najlepszy jest głupotą. Każdy ma swój gust i kryteria wyboru, potrzeby. A co do tego czy mopsy są chorowite- wetetynarz moich zwierząt twierdzi że są owszem ale jak każde inne psy.

    1. Nie mogę się z Panem / Panią zgodzić. Każdy pies może zachorować i mieć liczne wady genetyczne. Oczywiście. Dlaczego jednak świadomie pozwalać, aby hodowla danych ras szła w szkodliwym dla nich kierunku? W imię gustu związanego z wyglądem psiaka? Powinniśmy raczej, mając na uwadze daleko idące dobro psów, dążyć do tego, aby psy rasowe (mówię teraz o każdej rasie, bo równie przerażona jestem drastycznym przerasowieniem i zepsuciem moich ukochanych owczarków niemieckich) cieszyły się jak najlepszą kondycją fizyczną przez długie lata. To, że każda rasa ma swoje problemy, nie oznacza, że mamy je ignorować. W przypadku ras brachycefalicznych lista tych problemów jest jedną z dłuższych, jeśli nie najdłuższa. Jakkolwiek Pan/i i mnóstwo osób na całym świecie kocha te pieski za ich urok i charaktery, to takie głosy jak mój pojawiają się nie po to, żeby atakować zwierzęta i kwestionować sens ich istnienia, lecz po to, żeby skłonić psiarzy, szczególnie kochających mopsy czy buldogi, do zastanowienia się, czy nie można tym czworonogom oszczędzić zbędnego cierpienia. Proszę pooglądać w Internecie, jak psy brachycefaliczne wyglądały kiedyś i jak drastyczne zmiany nastąpiły w ich hodowli. Nie są to zmiany w jakimkolwiek stopniu korzystne dla psa. Są korzystne tylko dla ludzkiego oka.

      1. Pani Mileno,ja zgadzam sie z pania w stu procentach I kazdemu odradzam zakup mopsa. Mnie tez nie bawi patrzenie jak moje kochane stworzenie sie meczy.

      2. Każda rasa w przestrzeni dziesiecioleci się zmienia. Każda jedna mniej lub bardziej. Przykro mi że nie wszyscy hodowcy dbają o czystosc rasy. Ale to nie zmienia faktu że mopsy są nie tylko orginalne jesli chodzi o ich urodę ale przede wszystkim są niezwykle urocze, wierne,spokojne, wrażliwe, czułe, grzeczne przy niewielkim nakładzie pracy. Radość z posiadania tak wiernego psa jest motorem napędowym popularnosci tej rasy. Myślę że każdy mopsiarz powie że jest zakochany w swoim psie do tego stopnia że dzielnie zniesie ewentualne leczenie jesli kiedyś jego pupil moze potrzebować. No i mopsy choć wrażliwa to rasa bez wątpienia to na całe szczęście nie każdy jest chory tak jak ludzie.

        1. Powiem przekornie: Pani “dzielnie zniesie ewentualne leczenie”, ale to nie o Panią chodzi, tylko o dobrostan psa, bo to on będzie to “znosić”. O to powinno chodzić, bardziej niż o to, że jest słodki. Nikt nie ujmuje tutaj mopsom ich uroku, charakteru, oryginalności, itd. Nie można jednak mówić, że ich zdrowie nie jest problemem tylko dlatego, że rasa nam się podoba.

      3. Ok… to dlaczego hodowle mopsów nie są zakazane?! Tyle gadania że kupując takiego psa napędzamy rynek i świadomie i celowo narażamy ich na cierpienie… ( apropo pseudohodowle to problem wielu ras a nie tylko mopsow!)Gdyby faktycznie tak było to te rasy były zakazane a wszystkie hodowle wygaszane a tak nie jest. Ja w tym artykule widze uprzedzenia. Rozumiem że to wrażliwa rasa ale to że rasa zmienia się na przestrzeni lat nie jest dla mnie żadnym argumentem. Powiem więcej ile osób tyle opinii – próba reaktywacji rasy czyli retro mopsy tez są krytykowane mimo że hodowcy retro mopsow twierdzą że ich poczynania mają na celu przywrócić większość sprawność mopsom. Jeszcze słowo do autorki- droga Pani nie każdy chce i może posiadać owczarka. Pozdrawiam

        1. W coraz większej liczbie krajów pojawiają się obostrzenia dotyczące hodowli ras brachycefalicznych i etyki z tym związanej. Proszę poczytać. 🙂 To nie jest “gadanie”, tylko fakt: hodowcy “produkują” takie psy, jakie się sprzedają i dbałość o zdrowie ma tu dla nich drugorzędne znaczenie. Nie wątpię, że Pani i mnóstwo innych opiekunów/ek mopsów czy buldogów gotowa jest poświęcać mnóstwo uwagi i pieniędzy na ich leczenie, ale trzeba myśleć bardziej perspektywicznie i nie wspierać hodowców (chorowite psy są hodowane również przez ludzi zrzeszonych w FCI), którzy za nic mają zdrowie rasy. Z całym szacunkiem, ale argument: “gdyby to było złe, to by nie było legalne” to farmazon. Degeneracje w obrębie hodowli ras niebrachycefalicznych również są tak widoczne, jak i legalne. Weźmy choćby owczarki niemieckie, labradory, bordery, można wymieniać i wymieniać… To ludzka próżność i skupienie wyłącznie na wyglądzie ras prowadzi do ich niszczenia. A jak już Pani nawiązała do owczarków… mimo że mój pierwszy pies był w typie tej rasy i go kochałam, nie zdecydowałam i nie zdecyduję się na zakup ON-a w hodowli, widząc, jak rasa jest obciążona chorobami oraz problemami psychicznymi. Za bardzo boli mnie widok rozhisteryzowanych, lękliwych i kalekich ON-ów z rodowodem, które przewijają się przez schronisko, w którym pracuję. Jeszcze słowo do Pani – nie musi Pani chcieć ani móc OPIEKOWAĆ SIĘ owczarkiem. Są rasy mniejsze gabarytowo, stosunkowo łatwe w prowadzeniu i zdrowsze niż mopsy czy buldogi. Ba, mnóstwo kundelków wszelkiej maści i wielkości do wyboru. 😉 To Pani świadomy wybór, a mój tekst nie ma na celu obrażać Pani psa czy jakiegokolwiek mopsa świata, tylko zaapelować o wzięcie moralnej odpowiedzialności za taki wybór. Tylko tyle i aż tyle. Serdeczności!

    1. Hodowle powinny się skupiać nie tylko na eksterierze i “tym, co się sprzedaje”, lecz przede wszystkim na dyskwalifikacji z puli genowej jak największej ilości problemów zdrowotnych. Tak przynajmniej byłoby w idealnym świecie.

  4. Jak kiedyś będziesz mieć mopsa to się wypowiadaj.. na razie to mocno przesadzasz i gowno wiesz;) Zakazać to powinni Ciebie;)

    Nie pozdrawiam.

    1. Jak będziesz kiedyś mieć merytoryczne argumenty, to wróć, a może mnie przekonasz, że mocno przesadzam i gówno wiem. 😉 A ja pozdrawiam i życzę dużo pogody ducha!

  5. Mam 2-letnią mopsię bez problemów zdrowotnych, ale uważam, że obecny stan tej rasy to skandal!
    Pomimo trzymania prawidłowej wagi i częstych, długich spacerów pies nie toleruje temperatur powyżej 25 stopni. Zimą potrafimy zrobić 7 kilometrowy spacer, od maja do września można o tym zapomnieć – wychodzimy tylko rano albo po zmroku. Nawet krótka zabawa z innymi psami powoduje niezdrowe sapanie i łapanie powietrza.

    To nie jest słodkie i “serce mi się kraje” gdy muszę patrzeć jak moja dziewczyna się męczy. Szczególnie, że to wyjątkowo towarzyski pies który uwielbia spędzać czas na dworze.

    Jeżeli ktoś chce się zdecydować na mopsa, to błagam, wybierajcie hodowle z najdłuższą kufą, znamy mopsa który ma 2 cm nos ponad fałdę i różnica w kondycji jest gigantyczna.

    1. Dziękuję za ten komentarz. <3 To ważne, aby mówiły o tym również osoby, które te problemy hodowlane widzą na co dzień u swoich psów. Szczególnie że fajnie zwracać uwagę na to, że rozwiązaniem wielu problemów rasy jest wydłużanie kufy. Życzę dużo zdrowia i radości dla Pańskiej psiny!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.